16.lip.2010 Maluszki
Fryzjer dla dzieci, Kraków. Sam nie wiem, co mnie podkusiło, żeby wejść tam z Olą. Wiem natomiast, dlaczego musiałem spędzić tam najbliższe 40minut ? mała nie pozwoliła mi po prostu stamtąd wyjść. Zobaczyła dzieci na tych wysokich, kolorowych fotelach, zobaczyła lustra, kolorowe ściany, zobaczyła panie fryzjerki… i to był koniec. Strzyżenie dzieci nie jest procesem prostym, o czym miałem okazję przekonać się już nie raz. Wizyta u fryzjera dla dzieci dla taty takiego jak ja, to zdecydowanie bardziej przyjazna opcja. Dzięki temu lubię Kraków jeszcze bardziej:-) Ola wygląda po tej wizycie jak mała królewna i to nietylko dlatego, że ma teraz mniej chaotyczne włosy;-) Śmieje się i cieszy, ciągle nie mogąc przestać mówić o tym, że była u fryzjera dla dzieci i spacerowała z tatą po Krakowie. Cieszę się, że nie zechciała zmienić koloru włosów, albo zrobić sobie irokeza, bo nie wiem, co powiedziałaby na to jej wspaniała mama, a moja wspaniała żona. Na początku myślałem, że w ogóle dostanie mi się za podjęcie tak istotnej decyzji o skróceniu włosów naszej pierworodnej bez konsultacji z współmałżonką… całe szczęście, efekt był na tyle pozytywny, że udało mi się wyjść z tego cało:-)